Tezy moje wnoszą jasność przez to, że kto mnie rozumie, rozpozna je w
końcu jako niedorzeczne; gdy przez nie - po nich - wyjdzie ponad nie.
(Musi niejako odrzucić drabinę, uprzednio po niej się wspiąwszy.) Musi
te tezy przezwyciężyć, wtedy świat przedstawi mu się właściwie.